View all Wrocław events on Eventful

sobota, 19 czerwca 2010

Gorący wypoczynek

Kolejny czerwcowy weekend znowu spędziliśmy na wsi. M. ma tam taki dziecięcy basenik, w którym lubi się ochłodzić.





Konkurencyjny jest duży basen, który przyciąga uwagę wszystkich dzieci.




Mieliśmy drobne spięcie z popowodziowym kłopotem - komarami. Znamy jednak tradycyjny sposób, tylko trzeba uważać z kręceniem.


6 komentarzy:

  1. Wszystkim co się nie pali tylko dymi, więc trawka oczywiście :))

    OdpowiedzUsuń
  2. To pomaga? Wydawało mi się, że tylko chemia + specjalne zadymiacze :D

    OdpowiedzUsuń
  3. A propos a co się stało Maćkowi?

    OdpowiedzUsuń
  4. Byliśmy we dwójkę na męskim spacerze. Już nic mu nie jest, to tylko powierzchowna rana :)
    Co do komarów, to nie wiem czy działa, ale jak się trochę pokręcisz, to je na jakiś czas odgonisz, prawda? Uciekną od odganiania. A co Ciebie też to męczy?

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas to po prostu masakra. Wieczorem całe roje atakują. Jest ich koło domu mniej, niż na przykład, na Cegielni na rybach!

    OdpowiedzUsuń