Przez parę dni rozmawialiśmy w domu o zrobieniu kilku zdjęć małego i dużego.
Jak widać Gniewko czasami osiąga stan obserwowania otoczenia.
No ale czasami mu się trochę nudzi i głośno protestuje.
Lecz szept mamy jest niezastąpiony.
No i rozpoczynamy. Mały i duży na kilku fotkach.
Mam wrażenie, że się polubili :)))












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz