Kwietniowy weekend w Ratajach.
Sobotnie popołudnie nad płycizną, w której podobno mieszkają żaby. Było wietrznie, lecz słonecznie. Takie zagłębienie w terenie wypełnione wodą, z piaskową skarpą.
Niestety w niedzielę pogoda się nie poprawiła, pomimo naszych usilnych starań (wielokrotne oglądanie prognoz na różnych kanałach, zaklinanie, oczekiwania). Ale od czego mamy ciepłe i wiatroodporne ciuchy. Parę fotek z wycieczki, moja ulubiona Odra i okolice.
Widoczność niesamowita, znam to miejsce od około 10 lat i pierwszy raz widziałem na taką odległość :)

















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz