Poniedziałkowy poranek, Alex czeka na księdza.
Południowa sesja pod kwitnącym drzewkiem.
Jakiś kwiatek.
I parę widoczków na płatny stawik rybny.
piątek, 29 kwietnia 2011
wtorek, 26 kwietnia 2011
Wiosenna Wielkanoc
Po dość długiej rozłące kuzynostwo cieszyło się wspólnie spędzonym czasem i wspólną zabawą. W południe poszli święcić jaja.
A po powrocie szaleli w ogrodzie.
Prym wiodła zjeżdżalnia.
Troszkę kręcili się na karuzeli.
Radość była niesamowita. To takie pierwotne okazywanie emocji, szkoda, że my dorośli tego już nie umiemy :(
A po powrocie szaleli w ogrodzie.
Prym wiodła zjeżdżalnia.
Troszkę kręcili się na karuzeli.
Radość była niesamowita. To takie pierwotne okazywanie emocji, szkoda, że my dorośli tego już nie umiemy :(
niedziela, 10 kwietnia 2011
Kwietniowy weekend w Ratajach
Kwietniowy weekend w Ratajach.
Sobotnie popołudnie nad płycizną, w której podobno mieszkają żaby. Było wietrznie, lecz słonecznie. Takie zagłębienie w terenie wypełnione wodą, z piaskową skarpą.
Niestety w niedzielę pogoda się nie poprawiła, pomimo naszych usilnych starań (wielokrotne oglądanie prognoz na różnych kanałach, zaklinanie, oczekiwania). Ale od czego mamy ciepłe i wiatroodporne ciuchy. Parę fotek z wycieczki, moja ulubiona Odra i okolice.
Widoczność niesamowita, znam to miejsce od około 10 lat i pierwszy raz widziałem na taką odległość :)
Sobotnie popołudnie nad płycizną, w której podobno mieszkają żaby. Było wietrznie, lecz słonecznie. Takie zagłębienie w terenie wypełnione wodą, z piaskową skarpą.
Niestety w niedzielę pogoda się nie poprawiła, pomimo naszych usilnych starań (wielokrotne oglądanie prognoz na różnych kanałach, zaklinanie, oczekiwania). Ale od czego mamy ciepłe i wiatroodporne ciuchy. Parę fotek z wycieczki, moja ulubiona Odra i okolice.
Widoczność niesamowita, znam to miejsce od około 10 lat i pierwszy raz widziałem na taką odległość :)
niedziela, 3 kwietnia 2011
Jeszcze trochę zimy
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)















































