Spotkanie rodzinne w Ratajach przebiegało w bardzo miłej atmosferze.
Gniewko lubi dobrze zjeść...
... i uczy się, cóż, załatwiać inne potrzeby.
Starsi pomagają młodszym wykonać jedne z pierwszych swoich tatuaży (z perspektywy czasu, to trzymają się już z miesiąc, chociaż po tygodniu wyglądają jak siniaki).
Młodsi budują budowle z piasku nawet w dni wolne od pracy.
A jak się okazało, najbardziej integracyjnym i radosnym był zwykły stary, dmuchany materac służący tu jako trampolina.
Chociaż nie obyło się bez awarii.
Całe szczęście, że to więcej paniki niż bólu.
Dzieciństwo, to wspaniały okres.





















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz