W przepiękny kwietniowy dzień udaliśmy się na plażę. Powiem, że nie było to miejsce naszych marzeń i to z wielu względów. Natomiast dzieci... One mają inne przyswajanie natury. Myślę, że trzeba częściej brać z nich przykład :)
Plaża ma grubszy piasek, niż ogólnie znany...
... co niektórzy odczuwali jako dyskomfort.
A innym należało się chłodzenie stawów, po długotrwałym wysiłku. No i temperatura wody była na to bardzo odpowiednia.
Piękne uśmiechy...
... zadumanie...
... pozowanie.
No i oczywiście zabawa, bez względu na te wyżej opisane niedogodności przyrody.
Malutkie ujęcie z cyklu "kicz"
I widoczek z plaży, na dobranoc.
Wkrótce ciąg dalszy wspomnień.





























Minki najlepsze, ale Pan Wędkarz miał najwidoczniej do Was cierpliwość :)
OdpowiedzUsuń