Jak widać, pomimo Facebookowych życzeń pogoda nie dopisała.
Jednak, niezrażeni aurą wypoczywaliśmy jak tylko można. Ubrani jak przystało na lipiec spacerowaliśmy, tłumacząc sobie niedogodności pogody podobno zwiększoną dawką nadmorskiego jodu wydzielającego się wprost proporcjonalnie do ilości deszczu i siły wiatru.
Pozdrawiamy Bałtyk, naprawdę w przyszłym roku zastanowię się czy tu przyjechać.















W nawiązaniu do przedostatniego zdjecia. Wiesz ile trzeba zrobić zdjęć 10 osobom tak by wszystkie mały otwarte oczy? ;)
OdpowiedzUsuń