Pewnego zimowego dnia zaobserwowałem jakąś drobną zmianę, a może to ja miałem wyjątkowe wyczulenie na ludzi. Pierwszy raz zobaczyłem tak mocny związek M. i dziadka. Jakby dziadek otaczał M. jakąś opiekuńczą aurą. Coś do niego szeptał i pokazywał, uczył. Było to bardzo wzruszające.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz