


Szczęście i ciszę mają Ci, do których dotarła już energia w kabelku.

Natomiast o poranku jest bardzo miło, prawie zapominam, że to zniszczona przyroda. No i ciekawość nowych umiejętności M.





Sam już nie wiem co o tym sądzić, niby dobrze tu odpocząć ale ten pocięty las jakoś na mnie źle działa.
Nasi znajomi zabrali nas niedaleko w okoliczne stare i odnawiane już zamki.





Oto oni.

A tak wyglądała podróż, mieliśmy ze dwie godziny przechadzki po pagórkach.










Wracając, w Kozichgłowach napotkaliśmy dość ciekawy domek w centrum. Jest tam napisane "PAPIEROSY" a obok "TRUMNY". Niezwykłe połączenie.


Pozdrawiamy Sonię (33%), Polę i Darka































