View all Wrocław events on Eventful

wtorek, 29 czerwca 2010

Kładka

W niedzielę wyprawiliśmy się nad Odrę. M. był zafascynowany kładką i staliśmy tam z pół godziny. Następnie pojechaliśmy nad Jaz Opatowicki i tam zrobiliśmy mały piknik.





Sobotni spacer

Poszliśmy z M. na krótki spacer bez mamy. Trochę pojeździł a później wizyta na placyku zabaw. Ciekawe czy jeszcze długo ten placyk pozostanie placykiem ;)





sobota, 19 czerwca 2010

Czekamy na lato

W niedzielne przedpołudnie pojechaliśmy na rolki. Uwierzcie mi, że lokalne władze wybudowały taką drogę asfaltową w polu, o której wiedzą tylko miejscowi, więc jest nieuczęszczana. Są tam takie widoki na naszą, jeszcze wiosenną, a już letnią naturę.



Gorący wypoczynek

Kolejny czerwcowy weekend znowu spędziliśmy na wsi. M. ma tam taki dziecięcy basenik, w którym lubi się ochłodzić.





Konkurencyjny jest duży basen, który przyciąga uwagę wszystkich dzieci.




Mieliśmy drobne spięcie z popowodziowym kłopotem - komarami. Znamy jednak tradycyjny sposób, tylko trzeba uważać z kręceniem.


wtorek, 8 czerwca 2010

Czerwcowy długi weekend (dzień trzeci)

Już przed południem było bardzo gorąco, lecz dzieciaki zabrały się do pracy.






Po południu pojechaliśmy rowerami odetchnąć w lesie, lecz uwierzcie mi, że było równie duszno jak na otwartej przestrzeni.






Antonio zastanawiał się co by tu wymyślić i podpowiedzieliśmy mu, by porzucał szyszkami do drzewa.





Przed powrotem chłopcy napoili się soczkami. Tak na pożegnanie.


Wielkie dzięki za wizytę i do zobaczenia wkrótce.
To niestety koniec długiego weekendu.

Czerwcowy długi weekend (dzień drugi)

Następnego dnia poszliśmy na dziką kopalnię piasku.






Tego dnia było bardzo gorąco.




Szybko uciekliśmy w zacienione miejsce i oddaliśmy się lenistwu. Do jutra.

Czerwcowy długi weekend (dzień pierwszy)

W piątek pojechaliśmy nad naszą ulubioną Odrę.



M. posiedział trochę nad brzegiem.


I poleżał.



Następnie podeszliśmy bliżej powrzucać trochę kamieni do rzeki.




Po powrocie coś do jedzenia.



Całe szczęście, że jeszcze dwa dni przed nami:))