Końcówka wakacji 2012. Wycieczka rowerowa z Maciejem. Z moją obecną kondycją musiałem za nim gonić i czasami dojechanie do niego było niemożliwe :(
Po około 10 kilometrach dotarliśmy nad wodę i tam nabieraliśmy sił na powrót.
A po południu chłopcy kąpali się w ciepłych promieniach słońca. Mały w misce a duży w basenie.
Maciej zwrócił mi uwagę, że ma mieć tyle samo fotek co Gniewko. Ach ta braterska wspólnota :)
Do zobaczenia.






























