View all Wrocław events on Eventful

niedziela, 26 czerwca 2011

Zabrze - Chorzów

Tak zwany "długi weekend" spędziliśmy w Zabrzu. W piątek wybraliśmy się do Chorzowa, do wesołego miasteczka. Ze wspomnień naszych przyjaciół wynikało, że będzie tam tak jak za dawnych lat czyli nieciekawie lecz okazało się całkiem odwrotnie. Wprawdzie część zabawek pamięta poprzednie stulecie ale są odnowione i jak na nasze warunki (sic) jest zupełnie przyzwoicie.

Na początku musi być aklimatyzacja, jeszcze nie wiadomo czy dobrze się bawić czy nie.





Dorosłe animatorki z wykształceniem psychologicznym pomagają ożywić atmosferę, pojawiają się pierwsze uśmiechy na twarzach.







Kolejka górska dla maluchów, pierwsza próba odwagi dla M. Dość szybka jak dla czterolatka lecz po pierwszym okrążeniu M. złapał radość z prędkości i szarpania wagonika.


Zresztą i nasi gospodarze również.




Jedną z kolejnych atrakcji były "parasolki". Ja, człowiek dojrzały pamiętam takie z czasów mojego dzieciństwa. Ile to już lat minęło :)




Autodrom, samodzielna jazda z dziewczyną, która jako starsza przejęła kierownictwo nad pojazdem...


...lecz nie za bardzo się to powiodło (to przerażenie w oczach mówi samo za siebie)...


...w związku z czym M. przejął kontrolę...


...i zgodnie z oczekiwaniami i zachwytem rodziców dziewczyny...


...odwiózł ją do domu przed północą.


Kolejną atrakcją było takie duże koło. Jak widać pogoda zaczęła się psuć i była długa kolejka. Jednak postanowiłem wdrapać się do gondolki, by obejrzeć Chorzów z wysokości około 10 piętrowego budynku.


Trochę słaba była organizacja ładowania gondolek ale po około pół godziny zasiedliśmy na miejscach.


I pojechaliśmy w górę.









Szczerze powiedziawszy to jedna ze słabszych atrakcji. Jazda w kółko z 10 minut znudziła się wszystkim. Nawet zastanawiałem się czy nie opuścić przed czasem gondolki schodząc po konstrukcji karuzeli.


Jeszcze rzut oka na koło z odległości i ...


...tak się zaciągnęło i oziębiło, że przyspieszonym krokiem udaliśmy się na resztę spaceru a jak wiadomo szybki krok fotografowi nie służy :)))

Bardzo dziękujemy przyjaciołom za zaproszenie. To był bardzo udany wyjazd.