Świeciło mocne, palące już o 9.00 słońce.

Rozpoczęliśmy od ulicy Oławskiej.





Następna na rogu Wita Stwosza i Szewskiej.



Kolejna jest na Rynku, ale tą pewnie znacie. Tam usiedliśmy na granitowej ławce w cieniu dla odpoczynku, idealne miejsce.




Wysoka misa na Placu Solnym, tam potrzeba pomocy mamy.




I na końcu szermierz na Uniwersyteckiej. Tutaj M. wykorzystywał swobodę wolnego dostępu do wody.








Byliśmy jeszcze na Placu 1 Maja ale było tam cieniście no i fotek nie ma.
Pozdrawiamy oglądaczy :)



